Hasło:
E-mail:
?
  Aktualności  

Rajd Majówkowy Dąbrówka-Kopalino 2015 i już film

Rajd Majówkowy Dąbrówka-Kopalino 2015 i już film

2015-05-31

s Kompan ' y w jęczmieniu ( kary koń w zielonych włosach - kłosach)

30-31.05.2015  IX Rajd Majówkowy ... i tak od 2007 roku 

W dobie ogromnej liczby codziennych rodzinnych i zawodowych obowiązków mimo wszystko wystarczy tylko chcieć, być elastycznym, kochać konie i... jedziemy na majówkowy rajd ! "Szybkie" ładowanie Omeny i tak nie zmieniło czasowych planów. Datura jak nie przystało na 4-latkę zachowała się wzorowo. Byliśmy punktualni. Nawet pokonując 3 razy rondo Żelazne - Gniewino, dobry czas nas nie opuszczał.

30 maj (sobota) dzięki Leszkowi  był niesamowity bo poczuliśmy wiosnę z każdej strony. Oczywiście burza nad Kopalinem zmusiła nas do zerknięcia w net - jaka będzie aura? Kacper i Iwona optymistycznie zakomunikowali "nie będzie tak źle" deszcz, wiatr od morza i na pewno będzie słońce.... nikt się nie przejmował.

Ekipa do Stajni Grzywa zjeżdżała punktualne. Nowe osoby już czuły adrenalinę. Tylko my wiedzieliśmy na jakich rumakach będziemy walczyć o życie. Wesołe pogawędki, specyficzne końskie żarciki wprowadzały w stan rozluźnienia, niektórzy poczuli, że mają mięśnie brzucha. 

 Odprawę czas zacząć ! Mariusz ze ściągawką przydzielił rumaki i na koń. Burza była już za nami. A przed nami cudowne galopy z brykaniami w rzepaku. Miękkie ale bezpieczne podłoże po deszczu powodowało, że płynęliśmy w żółtym akwenie. Niektórzy wyjechali z kwiatami pachnącego rzepaku w strzemionach. To był dobry pomysł żeby zamykąć orszak. Widok 11 koni w żółtym łanie...ach - polecamy częściej zbaczać z maneżu, parkuru i łapać te krótkie majowe kwitnienie oczywiście drogami technicznym aby na końcu nie spotkać rolnika z widłami.

 Po 3h poczuliśmy znany już nam zapach piachu, wydm i lekki wietrzyk. Słońce od dłuższej chwili z nami stępowało. Wspomnienie Rajdu Piaskiem po oczach 2012 "  przyczyniło się do nałożenia na oczy szklanych ochraniaczy. I odsłoniło się nasze Bałtyckie! Konie nabrały powietrza i my również dostarczyliśmy płucom jodu. Najpierw przyzwyczajenie do fal, głębokości, zapachu wody i na mokrym brzegu gonitwa odważnych.

  Pierwszy dzień rajdu zakończyliśmy z wynikiem imponującym 37 km w czasie 4,33 h. Mimo, że konie tworzyły 2 stada to wieczorny popas połączył wszyskie - drewniane ogrodzenie nie było przeszkodą wystarczy mieć końskie zęby. Rano wszystkie konie były już w 1 stadzie. Hierarchia była ustalona.

31 maj (niedziela) całe szczęście, że nikomu się nie spieszyło, nawet ognisko spowolniło. Markowi odezwały się harcerskie wspomnienia. Z Jarkiem czuwali do świtu. Powolne śniadanie, kawa i końskie pogawędki, pyszne ciacho Doroty i chichotliwe towarzystwo w kapeluszach. Pakowanie sakiew, porządne czyszczenie z soli, niekoniecznie morskiej i niby na zmęczonych rumakach ruszyliśmy żwawym stępem z Kopalina do Dąbrówki.

 To co zostaje do końca to nasze wspomnienia. Wspomnienia zielonego łanu jęczmienia, w którym kąpał się wolny kary Kompan - gdyby ktoś miał odwagę wyciągnąć aparat (konie rwały się do galopów, a szczególnie Mysia i Kompan) to fota obłędna.  Jest nadzieja bo kamera była włączona. Wspomnienie morza rzepaku ( pewnie nie wszyscy wiedzą, że to żółta kapusta), a potem góry i strome doliny w galopie. Trzeba było zaufać rumakowi. Czasami zamknąć oczy.

 Potem Jezioro Czarne torfowe dla ostudzenia ścięgien i ostatnia prosta Jezioro Dąbrze. Cudowne zakończenie. Drugi dzień rajdu liczył 24 km w czasie 3h.

Razem przemierzyliśmy 61 km w ciągu 7h.

uczestnicy: Mariusz, Monika, Kacper, Kinga, Magda, Magda, Marek, Skwarek, Leszek, Daniel, Tomek, Iwona

rumaki: Giza, Bajka, Lidka, Bella, Karina Srokata, Mysia, Karina, Kompan, Gerona, Genewa, Datura, Omena

Dziękujemy za emocje na ziemi i emocje w siodle :) 

Nasz film z rajdu:

 

Nasze Rajdy Majówkowe

Konno

galeria